Szkoła Pływania Wodnik - nauka pływania lublin
Prowadzimy zajęcia na pływalni Akademickiego Ośrodka Sportowego (AOS) w Lublinie oraz pływalni Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

wasze opinie o naszej szkole

Poniżej zamieszczamy komentarze rodziców dzieci, które pływają w naszej szkole. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z ich treścią jak również zachęcamy do wysyłania na adres wodnik.plywanie@gmail.com Państwa komentarzy i uwag odnośnie zajęć w Szkole Pływania Wodnik.

Córka chodzi na kurs wakacyjny. Jestem pełna podziwu dla zaangażowania prowadzącego. Widać pasję i przyjemność z pracy. Córka bardzo chętnie chodzi na zajęcia. Gorąco polecam.

- Marzena

Mój syn chodzi na zajęcia od roku i zrobił ogromny postęp - od dziecka które płakało w domu przy myciu głowy do dziecka które skacze ze słupka do wody:) i przepływa cały basen. Uwielbia zajęcia oraz swojego instruktora. Z tego co widzę wszyscy Panowie instruktorzy są bardzo mili. Na pewno zapisujemy się na kolejny semestr. Do tego dodam, że dziecko odkąd zaczęło pływać w ogóle nie choruje. Każdemu polecam zajęcia w tej szkole.

- Kasia

Moje dzieci Pola i Nikodem od roku uczęszczają na zajęcia. Co poniedziałek z wielką przyjemnością jadą na zajęcia , nie chcą odpuścić żadnych zajęć. Na początku traktowaliśmy basen jako rozrywkę, formę zabawy. W tej chwili po 2 semestrach dzieci samodzielnie pływają, nurkują, co było dla mnie zaskoczeniem, że w tak szybkim czasie doszły do takiego poziomu.Wiem, że jest to zasługa Panów prowadzących za co bardzo dziękuję. Zaskoczona jestem poziomem zajęć, przez 45 minut jest to aktywny trening, bardzo podoba mi się podejście instruktorów do dzieci - forma zabawy, ale profesjonalne podejście do tematu i na pewno dyscyplina która pozwala uzyskać tak dobre efekty.

- Renata

Trójka moich dzieci Ola (6), Antek i Adaś (5) chodziło na kursy pływania. Z dumą obserwowałam, jak nie tylko przestają bać się wody, ale coraz śmielej sobie poczynają. Jak coraz sprawniej poruszają się w wodzie, z jaką radością wykonują coraz to nowe polecenia trenera. A nawet gdy któreś miało słabszy dzień i szwankowała nie tyle sprawność ile dyscyplina, trener potrafił przywołać do porządku. W końcu dla takich maluchów spotkanie i wspólne zabawy z dziećmi innymi niż koledzy z przedszkola czy podwórka to kolejna lekcja wychowawczo-społeczna. I jeszcze jedno: z początku bałam się, że podmarzną w wodzie albo niedokładnie wysuszą włosy i przeziębienie gotowe. Tymczasem chorują o połowę mniej. Pewnie nie raz ciut podmarzły, ale też tak się zahartowały.

- Agata

Moje dzieci od września uczęszczają do Szkoły Pływania Wodnik . Przez cały tydzień nie mogą doczekać się kolejnej lekcji, nauka idzie im bardzo dobrze co zapewne jest zasługą instruktorów. Moja córka jeszcze w czerwcu bała się wejść do wody, a teraz pływanie to dla niej czysta przyjemność. Mój syn uwielbia pływanie i nurkowanie i zapowiada, że chce chodzic na basen w następnym semestrze.

- Magdalena

Nie myślałam, że to może być możliwe: nieodczuwanie lęku przed wodą, a nawet przyjemność czerpana z kontaktu z wodą. Całe życie panicznie bałam się wody. Basen – tylko z widowni, jezioro – woda najwyżej do kolan, woda morska mogła jedynie moczyć stopy. Poza tym, co tu kryć, nigdy nie byłam fanką wysiłku fizycznego. No i jeszcze moje ponad czterdzieści lat. Ale życie lubi płatać różne niespodzianki. Zmuszona okolicznościami postanowiłam nauczyć się pływać. Szkołę wybrałam "na chybił trafił", ogłoszenie "Wodnika" wisiało w centralnym miejscu tablicy ogłoszeń. Pierwsza lekcja: ogromny stres, ale jak powiedziało się "a"... . Robert, trener naszej grupy wykazywał się ogromną cierpliwością i dużą siłą perswazji. Musi być przekonujący, skoro przekonał mnie na tyle skutecznie, że najpierw z pomocą deski, potem chyba Anioła Stróża popłynęłam. Na początku naszych lekcji powiedział, że pływanie to ogromna przyjemność. Po raz pierwszy poczułam ją, przepływając cały basen i nie topiąc się na "głębokiej" jego części. Nie idzie mi tak szybko, jak to sobie wyobrażałam. Ale też nie wyobrażałam sobie, że nauka pływania i samo pływanie może być tak przyjemne. Że nie nudzą się powtarzane po stokroć ćwiczenia, a potem nie przeszkadzają zakwasy. Pokonałam swój lęk, z przyjemnością myślę o wysiłku fizycznym i w dodatku zapomniałam, co to bóle kręgosłupa. I z radością czekam na wakacje i poznanie jeziora w nieco większej niż zwykle odległości od brzegu. A że Anioł Stróż pomagał - w centralnym miejscu tablicy wisiało ogłoszenie "Wodnika" – jestem pewna: lekcje zawsze punktualnie, powiadomienia o najmniejszych zmianach, w końcu niezwykła cierpliwość i zrozumienie dla kursantów. "Pływanie jest dla każdego", mówi Miłosz, inny z trenerów: to przekonanie staje się udziałem każdego z kursantów.

- Małgorzata


Szkoła Pływania "WODNIK" Lublin © Wszelkie prawa zastrzeżone. design: krzeczkowski.com.pl